IMG 3554 2  IMG 6019 filtered  Obraz 185  Obraz 133

        

Po co przez ostatnie 6 lat namawialiśmy rolników do inwestowania w bioasekurację, kiedy jedną nieprzemyślaną Ustawą można zniweczyć wszystkie wysiłki i przyszłość wielu rodzin rolniczych?

Od kilku dni trwa dyskusja na temat wprowadzonej pod obrady Sejmu projektu Ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt oraz niektórych innych ustaw (dalej Ustawa) Dotyczy ona nie tylko samego dobrostanu zwierząt, ale również kilku innych kluczowych elementów regulujących m. in.: (i) nadzór nad utrzymaniem zwierząt inwentarskich, (ii) sposób likwidacji legalnie działających sektorów gospodarki.

Jesteśmy za poprawą dobrostanu zwierząt, na co wielokrotnie zwracaliśmy uwagę w naszym stanowisku, publikacjach i wypowiedziach. Uważamy, że patologię i złe traktowanie zwierząt należy zwalczać. Rozumiemy zmieniające się światowe trendy w podejściu do utrzymywania i hodowli zwierząt. Szanujemy poglądy i przyzwyczajenia wszystkich osób, które odeszły od jedzenia mięsa czy noszenia futer. Zostawmy na chwilę sprawy światopoglądowe, aby móc skoncentrować się na problemach merytorycznych.

  1. W projektowanej Ustawie zaniepokoiły nas zmiany, które zrównują uprawnienia organizacji pozarządowych z uprawnieniami Inspekcji Weterynaryjnej. Wyraźnie widać, że ustawa była pisana pod dyktando organizacji prozwierzęcych. Projekt Ustawy daje prawo do dowolnego wchodzenia do budynków, gdzie przebywają zwierzęta wrażliwe na choroby zwalczane z urzędu osobom postronnym, które nie mają kompetencji, aby ocenić zagrożenie epizootyczne. Według zapisów Ustawy nadzór Inspekcji Weterynaryjnej w trakcie interwencji organizacji pozarządowych nie jest potrzebny. Czyżby autorzy Ustawy zapomnieli, że od ponad 6 lat walczymy z afrykańskim pomorem świń, który pochłonął setki milionów złotych z krajowego budżetu, a losy całej branży trzody chlewnej w związku z rozprzestrzenianiem się choroby wiszą na włosku? Tysiące rodzin rolniczych utrzymujących świnie żyje w poczuciu zagrożenia zawleczeniem do stada chorób, które mogą uniemożliwić kontynuowanie dalszej produkcji i przekreślić czasami dorobek całego życia. Po co przez ostatnie 6 lat namawialiśmy rolników do inwestowania w bioasekurację, kiedy jedną nieprzemyślaną Ustawą można zniweczyć wszystkie wysiłki i przyszłość wielu rodzin rolniczych?
  1. Poważną wadą proponowanej ustawy jest dążenie do likwidacji całych sektorów gospodarki (w tym przypadku padło na norki i ubój rytualny) w ciągu 12 miesięcy bez jakiejkolwiek zmianki o odszkodowaniach dla inwestorów, którzy ponieśli nakłady na rozwój legalnie prowadzonej działalności. Rozumiemy, że państwo może mieć preferencje co do kierunku rozwoju pewnych branż lub zaniechania działalności pewnych sektorów. W wielu krajach takie ograniczenia zachodzą po długiej debacie publicznej, w której inwestorzy są informowani o planowanych zmianach z kilkunastoletnim wyprzedzeniem, tak aby mogli dostosować swoją działalność do nowych przepisów lub otrzymać odszkodowanie za wcześniejszą likwidację produkcji.
  1. Żadna branża nie działa w próżni i likwidacja jednego sektora powoduje negatywne skutki dla innych. Zaproponowane zmiany uregulowań prawnych bez wcześniejszej debaty z zainteresowanymi podmiotami oraz brakiem analizy ekonomicznej skutków wprowadzanych przepisów jest złą praktyką legislacyjną, co nieuchronnie prowadzi do niepokojów społecznych.
  1. Jedną z podstawowych bolączek naszej gospodarki jest niski poziom inwestycji prywatnych, który zapewniłby dalszy rozwój kraju. Sposób likwidacji całych sektorów gospodarki zaproponowany w Ustawie jeszcze bardziej utrwali inwestorów w przekonaniu, że Polska jest krajem zbyt ryzykownym do prowadzenia biznesu.

pobierz stanowisko POLPIG >

Odsłon artykułów:
2051095

Aktualności

Starsze...

Strefy ASF

kliknij na obrazku ↓

Strefy ASFźródło: https://www.wetgiw.gov.pl/asf/mapa/

Ostatnie notowania

kliknij na obrazku ↓
MRiRW wykres
 

Pobierz zasady bioasekuracji

kliknij na obrazku ↓

biosaekuracja okladka